Interpelacja w sprawie kredytów inwestycyjnych dla rolników udzielanych z dopłatą Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa
Panie Ministrze! Kwestia dopasowywania polskiego rolnictwa do standardów obowiązujących w Unii Europejskiej jest w chwili obecnej jednym z najbardziej palących problemów, przed którymi stoi polskie społeczeństwo. Zacofanie infrastrukturalne polskiej wsi, nadmierne rozdrobnienie gruntów, brak systemu wysoko wyspecjalizowanych gospodarstw rolnych, tragiczna sytuacja finansowa rolników i brak środków na inwestycje dają podstawę do stwierdzenia, iż bez fachowej i realnej pomocy ze strony państwa w ciągu najbliższych lat staniemy w obliczu niewyobrażalnej wprost zapaści społeczno-gospodarczej. Zapobiec tej sytuacji może tylko zwiększenie, wzorem państw Unii Europejskiej, środków przeznaczonych na inwestycje i restrukturyzację polskiej wsi. W chwili obecnej zadanie to spoczywa w głównej mierze na Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, jednakże, jak wynika z praktyki, stworzony system w dalszym ciągu nie zapewnia wystarczającego wsparcia dla rolników inwestujących w rozwój swoich gospodarstw. Ewidentnym przykładem tej sytuacji jest sprawa zasad udzielania przez ARiMR kredytów inwestycyjnych, określonych zarządzeniem nr 18/99 prezesa agencji z dnia 9 czerwca 1999 r. Już pierwsze dwa miesiące obowiązywania powyższych zasad dowodzą, że zostały one błędnie skonstruowane i zamiast realnej pomocy stanowią wyłącznie fikcyjną namiastkę preferencji dla rolników inwestujących w rozwój swoich gospodarstw. Sztywne określenie w dziale III rozdział I pkt 4 ww. zarządzenia zakresu przedsięwzięcia inwestycyjnego stanowi znaczne ograniczenie inicjatywy kredytobiorców i, co za tym idzie, ogranicza krąg zainteresowanych. W szczególności niekorzystny jest zapis, że niezbędne nakłady rzeczowe na uruchomienie pierwszego cyklu produkcyjnego nie mogą stanowić więcej niż 20% kwoty kredytu przeznaczonego na realizację przedsięwzięcia inwestycyjnego. Taka konstrukcja w znacznej mierze hamuje inicjatywę rolników zainteresowanych kredytem i narzuca z góry określoną, niekoniecznie słuszną wizję urzędników państwowych. Nieuzasadnione jest w szczególności ścisłe określenie warunków kredytowania bez uwzględnienia konkretnej sytuacji ubiegającego się o kredyt podmiotu. I tak ww. zapis w praktyce uniemożliwia na przykład skredytowanie zakupu sadzonek truskawek w pierwszym cyklu produkcyjnym, narzucając z góry konieczność przeznaczenia co najmniej 80% kredytu na budowę urządzeń stałych, budynków, chłodni oraz maszyn. Prowadzi to do absurdalnej sytuacji, w której inwestujący w rozwój gospodarstwa rolnik musi sfinansować np. budowę chłodni, chociaż nie będzie posiadał produktów, które w tej chłodni mógłby przechowywać. Z drugiej strony niedopuszczalna jest sytuacja, w której rolnik, który ma zakontraktowanego odbiorcę posiadającego własną, przystosowaną do przechowywania produktów chłodnię, nie może otrzymać kredytu, albowiem zgodnie z interpretacją regulaminu kredytu dokonywaną przez banki i ośrodki doradztwa rolniczego (opiniujące wnioski kredytowe i biznesplany) rolnik winien przeznaczyć większą część z kwoty przyznanego kredytu na przykład na budowę chłodni. Z taką właśnie sytuacją mieliśmy do czynienia na terenie woj. kujawsko-pomorskiego, gdzie kredyt na uruchomienie produkcji truskawek na dużą skalę nie został przyznany pomimo tego, że rolnik miał zawartą długoterminową umowę kontraktacyjną, a sporządzony biznesplan, przy dużym zainteresowaniu produktem ze strony niemieckich odbiorców, rokował bardzo duże szanse na powodzenie przedsięwzięcia. W powszechnym odczuciu rolników ubiegających się o kredyt i odbiorców zainteresowanych intensyfikacją produkcji biurokratyczna, ściśle literalna wykładnia przepisów regulaminów, przy odrzuceniu względów celowości i potrzeb rynku, powoduje znaczne ograniczenie dostępności kredytów. Prowadzi to do zaprzeczenia idei wspierania rodzimego rynku rolnego, co zwłaszcza w przypadku produktów polskich cieszących się dużą popularnością na rynkach Unii Europejskiej, jak np. truskawki, jest zjawiskiem niedopuszczalnym. Zrozumiała jest dbałość instytucji kredytujących o zabezpieczenie prawne kredytu, stąd prawdopodobnie tak restrykcyjne warunki jego udzielania, jednakże nie może ona przekreślać celu samej regulacji, jakim jest bez wątpienia pomoc inwestującym w rozwój gospodarstw rolnikom. Poza tym należy podkreślić, że analiza poszczególnych przypadków pozwala zrozumieć, iż zabezpieczenie kredytu w postaci długoletniej umowy kontraktacyjnej jest o wiele korzystniejsze dla stron niż nawet hipoteka, którą do czasu spłaty zadłużenia obciążona jest nieruchomość z obiektami wybudowanymi za zaciągnięty kredyt. W tym stanie rzeczy pragnę postawić panu ministrowi następujące pytania: 1. Czy warunki przyznawania kredytów preferencyjnych oceniane są przez ministerstwo rolnictwa z punktu widzenia celowości i funkcjonalności? 2. Jak w statystykach wygląda stosunek ilościowy preferencyjnych kredytów przyznanych rolnikom do liczby wniosków kredytowych załatwianych odmownie? 3. Jakie kroki zamierza podjąć pan minister w celu zapewnienia inwestującym w rozwój swoich gospodarstw rolnikom odpowiednich środków na realizację zamierzonych inwestycji? 4. Co zdaniem pana ministra należy uczynić, aby w dalszym ciągu nie występowały negatywne zjawiska, które poruszam w interpelacji? 5. Jakie środki podejmie pan minister w celu wsparcia produkcji i eksportu produktów, które, np. truskawki, cieszą się dużym zainteresowaniem konsumentów na rynkach zagranicznych? Z poważaniem Poseł Bogdan Lewandowski Toruń, dnia 13 września 1999 r.
- Interpelacja w sprawie dostępu do Internetu w szkołach wiejskich oraz w małych miastach
- Odpowiedź na interpelację w sprawie kontynuowania zatrudnienia osób niepełnosprawnych w urzędach pracy w ramach umów z PFRON
- Odpowiedź na interpelację w sprawie ˝Raportu o rozwoju społecznym - Polska 1998 - Dostęp do edukacji˝
- Odpowiedź na interpelację w sprawie przedłużania się procedury wydawania dowodów osobistych
- Interpelacja w sprawie braku środków finansowych z budżetu państwa na fundusz świadczeń socjalnych dla emerytów i rencistów - byłych nauczycieli placówek oświatowych prowadzonych przez administrację rządową